Świadectwo

Młodzi Polacy wstępują do Wspólnoty Shalom

Misja z Warszawy ma swoich pierwszych misjonarzy, a misja z Krakowa wysyła postulantkę do Nowicjatu w Brazylii. Młodzi misjonarze mówią, jak poznali Charyzmat Shalom w Polsce.

comshalom

 

Agnieszka Kluz

Wspólnota Życia

Do Pacajus (Brazylia)

Magdalena Majek

Wspólnota Przymierza

W Warszawie

Paweł Krasowski

Wspólnota Życia

Do Arnsberg (Niemiec)

 

Po trzech latach działania fundacji pierwszej misji Katolickiej Wspólnoty Shalom w Polsce można już zobaczyć pierwsze owoce powołania na ziemi św. Jana Pawła II. Z radością misja krakowska i warszawska dają świadectwo o wierności Boga, który wypełnia swoje obietnice i chce przynieść owoc ludzkości w kontemplowaniu nowych powołań.

Misja krakowska wysyła do domu formacyjnego w Brazylii młodą, 22-letnią, Agnieszkę Kluz. Aga przeżyła pierwszy rok we Wspólnocie Shalom jako postulantka Wspólnoty Życia w Krakowie.

21 letnia Magdalena Majek jest pierwszą osobą, która z warszawskiej misji jako pierwsza wstąpi do Wspólnoty Przymierza. Paweł Krasowski, 27 lat, jest pierwszym, którego misja z Warszawy wysłała jako postulanta Wspólnoty Życia na misję do Arnsberg w Niemczech.

 

Trzej młodzi misjonarze opowiadają, jak poznali Charyzmat Shalom

 

SH: Jak poznałeś/poznałaś Charyzmat Shalom?

Agnieszka: Wspólnotę Shalom poznałam, kiedy misjonarze podczas okresu immersji mieszkali u rodzin zaprzyjaźnionych z moim księdzem proboszczem. Zaprosili go, by poznał misjonarzy z Brazylii, którzy przyjechali ewangelizować młodych ludzi w Polsce. Dzień później, zachwycony Charyzmatem, zaprosił mnie i naszych przyjaciół na spotkanie. Ale tak naprawdę wtedy myślałam tylko, że to „fajni ludzie”. Charyzmat zaczęłam odkrywać kilka miesięcy później, coraz częściej bywając w domu Wspólnoty, podpatrując jak żyją misjonarze, słuchając ich świadectw i tego, co „Moyses mówi” (naprawdę często mówili: „nasz założyciel mówi….”!). Msza, na której Jose, składał pierwsze śluby w celibacie, odkryła w moim sercu głębokie pragnienie, by słuchać więcej, rozumieć więcej. Tak naprawdę to był moment, kiedy Pan Bóg złapał mnie za serce i…zakochałam się w Tym, który przeszedł przez Krzyż. W kontemplacji, w intymności, której zawsze pragnęłam, w życiu braterskim, gdzie mogę spalać moje życie i rozlewać tę miłość, w ewangelizacji, przez którą mogę zanosić Boga tym, którzy nie odnaleźli Go w swoim życiu. Patrzyłam na Wspólnotę i widział, że oni mają ten skarb, którego pragnęło moje serce!

Magda: Charyzmat Shalom odkryłam w sobie przez modlitwę wspólnotową i osobistą, przez zagłębianie się w relacji z Bogiem. Odkryłam zbiór konkretnych dóbr duchowych, które przejawiają się we mnie wyraźniej niż inne.  Zobaczyłam Go w misjonarzach, którzy są na misji w Warszawie.

Paweł: Charyzmat Shalom odkryłem podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku. Wtedy to miałem okazję być wolontariuszem w parafii, do której Shalom przyjechał. Shalom był powiewem nowości, czymś czego brakuje kościołowi w Polsce – radością z wiary.

 

SH: Jaka była twoja droga powołania?

Agnieszka: Kiedy myślę o mojej drodze powołania, przychodzi mi do głowy tylko jedno słowo: “szaleństwo!” Kiedy prosiłam o rozpoczęcie drogi powołania, żaden z misjonarzy nie mówił po polsku na tyle dobrze, by prowadzić konferencje czy by mi towarzyszyć. Ale Pan Bóg już wtedy pokazał, że dla Niego nie ma nic niemożliwego. Z tłumaczem Google Michele przygotowywała konferencje, towarzyszenia trwały dłużej. Pierwsza konferencja i pierwsze zdanie: „Serce rozpalone tą Miłością realizuje wszystko, jest gotowe, by zrobić wszystko”. Pierwsza Ewangelia po spotkaniu na drodze powołania: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Tak naprawdę te dwa zdania prowadziły moją drogę powołania i prowadzą ją do dziś. Pan Bóg odkrywał przede mną Swoją głębię, miłosierdzie swojego wyboru w moim życiu, uczył mnie modlitwy, bycia z Nim, bycia dla Niego. W Nim ja odkrywałam siebie, przed Nim – w modlitwie i podczas towarzyszeń, odkrywałam moje słabości, rany, zwątpienia. On ukradł moje serce, a dla mnie ta kradzież była tak słodka, jak zresztą słodki jest sam „Złodziej”. Pan Bóg zawsze jest wierny! Na pierwszych rekolekcjach osobistych podczas postulatu, prosiłam Go, by stał się moim Przyjacielem. Modliłam się słowami Rut, mówiąc, że chciałam pójść tam, gdzie On jest, zamieszkać tam, gdzie On zamieszka. I to doświadczenie, które miałam podczas tego roku. To celibat formacyjny stał się tą drogą, po której chodziłam za Nim, a że On ma wielki pośpiech w moim życiu, tak naprawdę biegałam! To szaleństwo, które rozumie ten, kto je przeżywa. To oczyszczenie, to zakorzenienie serca w Nim przez krzyż. To codzienne umieranie mojej woli, by dać siebie braciom. To zabijanie dumy, by przyjąć w sercu postawę ucznia, który popełnia błędy, pyta, uczy się. Postulat to walka o czystość serca i On w centrum.

Magda: Dołączyłam do roku powołania później niż inni, to spotkania raz w miesiącu, na których modlimy się i krok po kroku poznajemy wspólnotę Shalom. Podczas jej trwania uczyłam się systematyczności w codziennej modlitwie i Eucharystii. Poszerzałam wiedzę na temat wiary.

Paweł: Rok powołania był czasem modlitwy, refleksji i pracy nad sobą. Starałem się żyć Charyzmatem każdego dnia. Comiesięczne spotkania dawały możliwość pogłębienia relacji z Bogiem jak również powiększenie świadomości tego czym jest Charyzmat.

 

SH: Jakie były największe łaski i trudności na tej drodze?

Agnieszka: Na tej drodze największą łaską, którą otrzymywałam każdego dnia, było spotkanie z Nim, spotkanie z Jego „tak” dla mojego życia, słuchanie Jego Głosu, przyjmowanie Go w Eucharystii. Jestem pod wrażeniem Jego pracy w modlitwie – pracy w mojej historii, w mojej czystości, w moim myśleniu, w mojej relacji z innymi i w końcu, w mojej relacji z Nim. Kiedy patrzę na miejsce, z którego On mnie zabrał, i widzę to, w którym dzisiaj jestem, mogę być tylko wdzięczna…Wielką łaską jest dla mnie mieszkać w Krakowie i budować misję tutaj przez życie braterskie, prowadzenie grupy modlitwy, ewangelizację, przez mówienie po polsku! Największą trudnością byłam ja sama – mój temperament, mój grzech, moje słabości…Życie wspólnotowe szybko weryfikuje prawdę o tym, kim się jest. Zawsze myślałam, że jestem super, że umiem kochać, dawać, że nie jestem egoistką. We Wspólnocie droga samopoznania pokazała, że przede mną jeszcze dużo pracy, by zostać świętą! I druga rzecz – posłuszeństwo i ubóstwo. Po moim niezależnym życiu przed wstąpieniem do Wspólnoty, pytanie o wszystko, proszenie o wszystko, słuchanie „nie”, przyjmowanie tego, co odpowiedzialni mówią, ale też bycie wierną Bogu i Charyzmatowi wtedy, kiedy nikt nie widzi…wiele walk wtedy przetoczyło się przez moje serce. „Jest sprawiedliwe, że to, co ma wielką wartość, kosztuje dużo!”.

Magda: Łaska to różnorodne doświadczenia, które Bóg nam daje, abyśmy mogli lepiej Go poznać, nie są one tylko pozytywne, to też po części próba wiary. Łaską jest wszystko to, czego doświadczamy podczas tego czasu i wszystko to co udaje nam się osiągnąć, albo różne sytuacje, które pomagają nam uczyć się prawd o Bogu. Wyzwania to umiejętność pogodzenia codziennej modlitwy i Eucharystii z życiem codziennym, ale także wyrzeczenia, na które decydujemy się dla Boga. Wyzwaniem jest też konfrontacja z opinią publiczną, z ludźmi, dla których nie zawsze zrozumiały jest sens naszego angażowania się w tę drogę powołania.

Paweł: Największą łaską jest poprawienie relacji z Bogiem. Czuję, że jestem bliżej niego niż kiedykolwiek. Natomiast wyzwaniem było życie w Charyzmacie połączone z rutyną dnia codziennego.

 

SH: Czego oczekujesz w tym nowym roku we Wspólnocie?

Agnieszka: Że ja będę bardziej należeć do Niego i On do mnie. Że ja na tyle się umniejszę, by On mógł stać się naprawdę wielki we mnie. Że jeszcze raz przed Nim rozerwę moje serce, by oddać wszystko. Że ta Miłość Oblubieńcza eksploduje we mnie w sposób, który już nigdy nie pozwoli mi wrócić do starego we mnie. Nowicjat to rok zanurzenia w Charyzmacie, więc to także moje pragnienie – by nurkować w tym, co jest moje i co jest moją tożsamością, w tym, czym ja jestem i co jest mną. Mam nadzieję, że za rok będę świętsza!

Magda: Oczekuje możliwości poszerzania swojej wiedzy religijnej, pomocy i wsparcia w zagłębianiu mojej relacji z Bogiem.

Paweł: Chciałbym w tym roku pogłębić moją relację z Bogiem jak również nauczyć się żyć we Wspólnocie. Chciałbym doświadczyć miłości Boga w codziennym życiu.

 


Komentarze

Zastrzeżenia prawne: Poglądy wyrażone w komentarzach są poglądami autora (autorów) i nie koniecznie odzwierciedlają poglądy Katolickiej Wspólnoty Shalom. W szczególności zabrania się zamieszczania treści sprzecznych z normami prawnymi, etycznymi albo używania wyrazów niecenzuralnych, w celu nękania, prowokowania lub dyskredytowania użytkowników. Administratorzy mogą usuwać posty bez wcześniejszego uprzedzenia, jeśli komentarze nie spełniają ustalonych kryteriów bądź nie nawiązują do tematu.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.