Świadectwo

Seminarium Życia w Duchu Świętym, czyli wydarzenie, które przemienia serca

Seminarium Życia w Duchu Świętym zorganizowane przez wspólnotę Shalom w Krakowie było dla mnie wydarzeniem “duchowego wzrostu” i zdecydowanym krokiem naprzód w rozważeniu życiowego powołania.

comshalom

Kiedy usłyszałem o Seminarium Życia w Duchu Świętym, wiedziałem, że jest to wydarzenie bardzo ważne, a nawet decydujące o wyborze życiowego powołania. Wszystkie sprawy w życiu starałem się dostosować tak, aby móc uczestniczyć w każdym z czterech spotkań. Podczas wspólnej modlitwy prosiłem Boga o otwartość serca na każde słowo, które do mnie kieruje.

Konferencje wygłoszone przez Maynarę, Justynę, księdza Rafała i Dani były jasnym drogowskazem, jak nie zabłądzić w życiu. W ostatniej konferencji Dani wspomniała o tym, jak bardzo dzisiejszy świat “krzyczy” i w ten sposób odciąga nas od prawdziwego szczęścia, podsuwając rzeczy przemijające. Bóg mówi szeptem i jeśli chcemy usłyszeć jego głos, musimy zacząć od zmiany w naszym sercu. To właśnie tam zaczyna się przemiana, która może zadecydować o całym naszym życiu.

Cechy, jakie nabyłem podczas tego seminarium to otwartość i odwaga. Otwartość na wszelkie słowa i znaki, jakie daje nam Ojciec. Odwaga do podjęcia jasnej decyzji, aby przyjąć, współpracować z wolą Boga i zdecydowanie odrzucić pseudowartości oraz, jak mówi Ewangelia, “wchodzić przez bramę wąską, która prowadzi do Życia” (Mt 7,13-14).

Każde spotkanie było rozpoczynane wspólną modlitwą oraz śpiewem. Nie zabrakło również pełnych radości tańców. Następnie miała miejsce konferencja, a po niej głęboka modlitwa do Ducha Świętego połączona ze śpiewem. To był czas, w którym doświadczyłem głębokiej miłości Boga. Każdego dnia musimy sobie uświadamiać, jak wielki jest to dar dla każdego z nas; miłość nieskończona, wieczna i bezwarunkowa. To piękna chwila, w której doświadcza się głębokiego pokoju, radości, ale również wzruszenia, ponieważ człowiek zdaje sobie sprawę, jak bardzo jest kochany.

Wtedy przyszedł również moment następującej refleksji: marzenia, które mamy są piękne, ale nie widać na nich krzyży. Na każdej drodze życiowej czekają nas krzyże i problemy, ale Jezus zapewnia, że zawsze będzie z nami i będzie nas wspierał. Tylko z głęboką wiarą i ufnością można kroczyć naprzód. Dlatego nie należy się wycofywać z życiowej drogi z tego powodu, że boję się trudności, jakie na mnie czekają.

Po każdym spotkaniu był czas na rozmowę i poczęstunek, a ostatniego dnia Seminarium czekała na nas wyjątkowa niespodzianka. Po konferencji zebraliśmy krzesła, ustawiliśmy się w kolejce, a misjonarze modlili się nad każdym indywidualnie. Ta modlitwa sprawiła, że doświadczyłem głębokiej, wewnętrznej przemiany. Można powiedzieć, że od tamtego momentu “narodziłem się na nowo”.

Mateusz Bielko


Komentarze

Zastrzeżenia prawne: Poglądy wyrażone w komentarzach są poglądami autora (autorów) i nie koniecznie odzwierciedlają poglądy Katolickiej Wspólnoty Shalom. W szczególności zabrania się zamieszczania treści sprzecznych z normami prawnymi, etycznymi albo używania wyrazów niecenzuralnych, w celu nękania, prowokowania lub dyskredytowania użytkowników. Administratorzy mogą usuwać posty bez wcześniejszego uprzedzenia, jeśli komentarze nie spełniają ustalonych kryteriów bądź nie nawiązują do tematu.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.